buta i pokora w branży – czyli sandisk U3

Grudzień 31st, 2011

Pięć osób było dzisiaj świadkiem, jak powiedziałem głośno:

Gdybym nie był pewny, że tego nie da się zrobić i musi tak zostać, tobym wam nie dawał. Nie mogę dopuścić do sytuacji, że przyjdzie tu któryś, i mnie zawstydzi słowami: „patrz, zrobiłem”

Sprawa tyczyła pendrive’a, którego wszystkie dostępne średniorozgarniętemu informatykowi narzędzia windowsowe, dosowe, linuksowe, włacznie z „ręcznymi – hexowymi” edytorami – widziały jako dwa oddzielne urządzenia na kontrolerze usb…

Niby nie ma o co walczyć: 8 MB albo „nieokreślona ilość miejsca) + dziewięćsetileśdziesiąt MB na gigowym penie.

Pobawiłem się tym, pomęczyłem na milion sposobów: oddaję, mówię: nie umiem, IMO się nie da. Pokazałem koledzie, który w moim mniemaniu jest najbliższy mi doświadczeniem „w dłubaniu” – ten mówi „no kurde..”. Wziął jeszcze jeden chojrak (twierdzi, że zrobił..) : efekt – ukrył czy wyłączył u siebie na kompie jedną partycję, urządzenie nadal widoczne… <LOL>..

I na to wszystko przychodzi kumpel z biurka naprzeciwko. Cicho, grzecznie i skromnie mówi: „to tak dla formalności, mogę zobaczyć?”.

Minęło 5 minut – zrobił. Cały pendrak jest widoczny jako jedno urządzenie, jeden dysk o pojemności ~1GB.

OCB??

Ano: gość siedzący na lewo ode mnie powtarza czasem stary i drętwy – a jaki prawdziwy – informatyczny żart:: „jak wszystko inne zawiedzie – przeczytaj instrukcję”

Zwycięzca dnia wziął, i skorzystał z dostępnego na stronie producenta oficjalnego, opisanego i ogólnodostępnego narzędzia.

Ktoś mi musiał przypomnieć, że w CVkach piszę: „chętnie się uczę i szukam rozwiązań…”

 

by scobowski

irek jest slawny w świecie ;)

Grudzień 19th, 2011

 

Dla niewtajemniczonych: irek sprzedaje chyba jedyne aromaty/liquidy, które rozpuszczają plastikowe tulejki kartomizerów. Użytkownicy nie mają problemów z aromatami z TwójLiquid, HealthCabin, TotallyWicked... tylko te z Lublina są takie wspaniałe :D

by scobowski

robimy box-moda vv cz.3

Listopad 16th, 2011

A jak już się napalimy, nakręcimy potencjometrem – dojdziemy do wniosku, że równie dobrze można by wypierniczyć potencjometr, zastępując go stałym oporem, ustalającym ulubione napięcie na ulubionym atomizerze. Wyświetlacz w obudowie – w sumie też potrzebny, jak w dupie koszula.

Można miec pudełko proste, eleganckie (chociaż wciąż niezbyt zgrabne ;) ):

Jak zajdzie potrzeba ustawienia napięcia, bo odwidzi nam się liquinator i postanowimy nakręcić 306 – wkręcamy wyświetlacz, otwieramy obudowę, ustawiamy w 20 sekund co trzeba i dalej mamy blackCube’a.

by scobowski

11.11.11

Listopad 11th, 2011

Poznań:

Warszawka:

Mój szwagier ze wsi ma takie powiedzenie:

guma i wąskie drzwi

-bardzo celne w takich sytuacjach. A ja kolejny raz pytam o implementację powyższego: dlaczego tak trudno jest zwieźć z okolicznych garnizonów 5000 trepów w kamaszach, kazać im tylko zablokować wyloty..

Tymczasem panowie milicjanci mogliby kolejno, systematycznie i metodycznie; przed zadymą zgarnąć każdą zamaskowaną mordę (wstydzi się jeden z drugim swoich poglądów, że się zakrywa?), a w trakcie/po zadymie – sztuka po sztuce wyciągnąć to bydło, spałować, zwieźć na dołek. Później – oczywiście – sprawiedliwie osądzić. Nieważne, z której strony kordonu stali.

Bardzo ciekaw jestem przy tym, czy na http://korwin-mikke.blog.onet.pl/ albo w poniedziałkowej Angorze można będzie przeczytać, jak JKM (którego w relacjach video widać na jakimś cokole w towarzystwie ogolonych łbów) narzeka, na okropnych pedałów, atakujących grzecznych, ogolonych i zamaskowanych chłopców z ONRu i zaprzyjaźnionych organizacji z zagranicy…

Przy okazji – pozdrawiam „patriotów” i wyznawców „najwłaściwszych ideałów i autorytetów” (http://blog.scob.pl/2010/05/04/urazeni/comment-page-1/#comment-197) – nie wstyd wam dzisiaj? To podobni wam robili dziś zadymę…

Przypominam: świętowaliśmy rocznicę odzyskania niepodległości….

 

—–

mały edycik: media donoszą, że „goście z zagranicy”, mówiący językiem Goethego (ciekawe, czy znają cokolwiek tegoż..?) – przybyli na zaproszenie „kolorowych” .. Czyli trudno rozróżnić, z której strony pastwiska bydło pochodzi. I czy-ż nie jest ciekawe, że nasi lewacy świętują niepodległość z potomkami miłych panów, którzy przetaczali się (i to niekoniecznie  turystycznie) przez Polskę zaledwie dwa pokolenia temu..? ;)

by scobowski

Lavatube / L-Rider VV

Listopad 7th, 2011

OMFG…

Pamiętacie: …/ego-tank-tornado-t-i-dymajacy… ? Głupoty pisałem ;) To – o ile pamiętam – nazywa się RYNEK. RYNEK jest dobry, RYNEK jest potrzebny.

To samo jest teraz z LavaTubą. Oczywiście, VV jest fajne; od kiedy mam boxa, uważam wręcz, że bardzo fajne. Ale zastanawiam się, czy śmiać się, czy płakać, jak jeden z drugim wpada na pomysł utworzenia komitetu kolejkowego ;)

Pojawiły się w jednym sklepie w PL – SRACZKA! WYKUPILI! Teraz jest przedsprzedaż kolejnej partii, w takiej samej jak pierwszego dnia – cenie..

Pojawiły się na Cyprze! – SRACZKA! WYKUPILI!

Pojawiły się w drugim sklepie… hmm ;> cały dzień jest (choć z zastrzeżeniem – przedsprzedaż).. – cena wciąż dobra. I już miałem w koszyku….

A potem zreflektowałem: WTF? Co to jest? Jak to działa? A na pewno muszę stówę przepłacić, żeby mieć toto jako jeden ze 100 „pierwszych” ?

Opękam na eGo i boxie – do stycznie. Nasyci się rynek, kupię za <200. Jak nie – nie kupię. Ale rynek się nasyci: jest pierwszy model, przyjdą kopie.

Ale jutro i tak zapoluję na promocję u e-dym’a :D :D Trzeba oszczędzać – gwiazdka idzie.

by scobowski